W końcu cieszę się na święta!

Przez wiele lat Boże Narodzenie nie było dla mnie niczym, na co szczególnie bym czekała i się cieszyła. Uważałam panującą przy stole atmosferę za okropnie sztuczną (ale ten etap przechodzi chyba każdy nastolatek?), a przygotowania do uroczystości kojarzyły mi się ze stresem i mamą tracąco kontrolę nad sobą. Do tego jeszcze dochodziły moje jedzeniowe, a potem też narkotykowe problemy. Święta oznaczały dla mnie okres, w którym nie dało w żaden sposób uciec się przed jedzeniem. I choć co roku chudłam właśnie ze strachu przed przytyciem, to powstrzymywanie się przed objadaniem się ponad poziom nie było łatwo. Do tego jeszcze komentarze wszystkich przy stole na temat ilości, które zjadam- a to, że za mało, a to że za dużo…  Później z kolei te kilka świątecznych dni oznaczało dla mnie kilka dni, w których nie mogę ćpać- a w każdym razie na tyle mało, żeby nikt się nie zorientował…

Continue reading „W końcu cieszę się na święta!”

Reklamy

Ostatni raz

Od tygodnia pisałam post o kosztach życia w Niemczech, ale jako, że będzie on nieco dłuźszy, póki co nadal jego końca nie widzę. Natomiast ni z tego, ni z owego wpadł mi do głowy nowy temat- i to o dziwo związany z narkotykami, choć myślałam, że więcej już w tej kwestii nic nie napiszę… Mowa dziś nie o samym nałogu, a o wyjściu z niego. Chciałabym przekazać kilka oczywistości, które nie dla wszystkich tymi oczywistościami są…

Continue reading „Ostatni raz”

Powrót do aktywności fizycznej

Jak już pisałam kiedyś w poście Bulimia sportowa, ze względu na swój brak umiejętności zachowania umiaru w tym względzie, odstawiłam sport na ładnych kilka miesięcy. Ponieważ jednak nie chciałam pozostać leniwą kluchą na wieki, a rozleniwiać zaczęłam się naprawdę coraz bardziej (nawet jakoś spacery zaczęły być dla mnie zbyt dużym wysiłkiem), postanowiłam jednak znów wprowadzić do swojego życia trochę aktywności- ale tym razem z głową. Jak to zrobiłam? O tym właśnie dziś opowiem…

Continue reading „Powrót do aktywności fizycznej”

Czy tęsknię za narkotykami?

Być może niektórych zastanawia kwestia tego, jak sobie radzę z abstynencją narkotykową. Czy w ogóle za tym nie tęsknię? Tak więc dziś odpowiadam na to pytanie… Cóż… Przyznaję, mam lekki sentyment d…

Źródło: Czy tęsknię za narkotykami?