Zaburzenia odżywiania- problem bardziej powszechny, niż się wydaje

Biorąc pod uwagę moją częstotliwość pisania w ostatnich miesiącach, nowy post jest pewnie niemałym zaskoczeniem. Cóż- chyba powróciła mi wena do prowadzenia bloga i znów mam w zanadrzu kilka pomysłów na nowe tematy. A tymczasem dziś znów powrót do moich „korzeni”- czyli o zaburzeniach odżywiania. Bo choć już od dawna wiedziałam, że nie jest to problem niszowy, w ostatnich tygodniach tak naprawdę dotarło do mnie, jak wielu osób on dotyczy, choć nawet nie są one tego często świadome…

Continue reading „Zaburzenia odżywiania- problem bardziej powszechny, niż się wydaje”

Pewna prawda o zaburzeniach odżywiania

Nie pisałam znów długo i rozważałam nawet porzucenie tego całkowicie. Brak weny, słaby odzew, itp… I znów jak z nieba spadła mi wiadomość, którą dostałam od jednej z Was- dała mi ona kopa, poczucie sensu w tym, co robię i ogólnie wszystko, co potrzebne, by zmotywować mnie do napisania kolejnego posta. A jego tematem będzie odpowiedź na pytanie, które pewnie zadawali sobie wielokrotnie bliscy osób chorych na zaburzenia odżywiania- mianowicie: dlaczego on/ona nie przestała w to brnąć, gdy jeszcze dało się zawrócić na dobrą drogę?

Continue reading „Pewna prawda o zaburzeniach odżywiania”

Objawy zaburzeń odżywiania

Mimo, że o zaburzeniach odżywiania piszę od samego początku historii tego  i poprzedniego bloga, nigdy nie napisałam posta, który tak naprawdę powinien być jednym z pierwszych w tej kwestii- objawy zaburzeń odżywiania. Chyba pomijałam go, bo uważałam, że w internecie można znaleźć wystarczająco informacji na ten temat, ale doszłam jednak do wniosku, że wszystkie one są takie bardzo… naukowe i suche, przez co osoby, które jeszcze nie mają wyraźnych symptomów choroby, ale powoli zmierzają w tym kierunku, mogą w ogóle nie zauważyć, że coś się z nimi dzieje. Nadrabiam więc dziś to, czego nie zrobiłam tych kilka miesięcy temu i już mówię, co powinno nas zaniepokoić…

Continue reading „Objawy zaburzeń odżywiania”

Wizyty w Polsce mnie stresują…

Dzisiaj będzie bardzo osobiście i raczej negatywnie, więc jak ktoś nie ma ochoty czytać  relacjach wypocin o moich dziwnych z ojczyzną i problemach z tym związanych- ostrzegam już na wstępie, że z tego postu nic więcej się nie wyniesie 😉 Ja natomiast czuję potrzebę zrzucenia z siebie części ciężaru i wygadania się, więc jednak to opiszę…

Continue reading „Wizyty w Polsce mnie stresują…”

Powrót do aktywności fizycznej

Jak już pisałam kiedyś w poście Bulimia sportowa, ze względu na swój brak umiejętności zachowania umiaru w tym względzie, odstawiłam sport na ładnych kilka miesięcy. Ponieważ jednak nie chciałam pozostać leniwą kluchą na wieki, a rozleniwiać zaczęłam się naprawdę coraz bardziej (nawet jakoś spacery zaczęły być dla mnie zbyt dużym wysiłkiem), postanowiłam jednak znów wprowadzić do swojego życia trochę aktywności- ale tym razem z głową. Jak to zrobiłam? O tym właśnie dziś opowiem…

Continue reading „Powrót do aktywności fizycznej”

Kult ciała, czyli o tym, jak świat zwariował

Jeden z najważniejszych dla mnie jak dotąd postów:

Ten i następny post, który opublikuję mam już w głowie od bardzo dawna i w końcu nadszedł czas, by ubrać moje myśli w słowa. Może to, co czym powiem, nie jest jakimś wielkim odkryciem, ale myślę, ż…

Źródło: Kult ciała, czyli o tym, jak świat zwariował…

Bulimia sportowa

Chociaż większość ludzi bulimia kojarzy się z wymiotowaniem , ewentualnie używaniem środków przeczyszczających, w rzeczywistości miewa ona też inne oblicza, jak choćby stosowanie głodówek między ep…

Źródło: Bulimia sportowa

Gdzie się widzisz za kilka(naście) lat?

Jak odpowiedziałabyś na pytanie z tytułu? Czy podobnie jak ja jeszcze nie tak dawno temu: „Nie wiem, ale mam nadzieję, że będę mieć wówczas idealną figurę”? Czy i dla Ciebie przestały i…

Źródło: Gdzie się widzisz za 5/10/15 lat?

Wyjście ze strefy komfortu

Wprawdzie po czasie widzę, że stylistycznie ten post nie był najpiękniejszy, no ale jednak poruszał ważny temat (leniwa Zuzanna nigdy nie czyta tego, co napisze po raz drugi 😛 )

 

Dzisiaj będzie kilka słów o tym, co wielu hamuje w podjęciu decyzji o wykonaniu jakiegoś większego kroku w kierunku powrotu do zdrowia i zerwania z nałogiem- o naszym lęku przed konsekwencjami, jak…

Źródło: Przekraczanie własnych granic

Jak zaakceptować siebie?

Kolejny post miał być właściwie na inny temat, ale ponieważ ostatni został przez Was tak dobrze przyjęty (otrzymałam kilka bardzo motywujących mnie do dalszego pisania wiadomości), postanowiłam poc…

Źródło: Jak zaakceptować siebie?