Ile ważę i jak wygląda moja sylwetka?

Droga Czytelniczko!

Prawdopodobnie klikając w link do tego posta liczyłaś poznać odpowiedź na pytanie w jego tytule. Niestety muszę Cię jednak rozczarować, ale nie otrzymasz tu tego, po co przyszłaś. Proszę Cię jednak, zostań, ponieważ to właśnie do Ciebie jest skierowany ten list…

Continue reading „Ile ważę i jak wygląda moja sylwetka?”

Zaburzenia odżywiania- problem bardziej powszechny, niż się wydaje

Biorąc pod uwagę moją częstotliwość pisania w ostatnich miesiącach, nowy post jest pewnie niemałym zaskoczeniem. Cóż- chyba powróciła mi wena do prowadzenia bloga i znów mam w zanadrzu kilka pomysłów na nowe tematy. A tymczasem dziś znów powrót do moich „korzeni”- czyli o zaburzeniach odżywiania. Bo choć już od dawna wiedziałam, że nie jest to problem niszowy, w ostatnich tygodniach tak naprawdę dotarło do mnie, jak wielu osób on dotyczy, choć nawet nie są one tego często świadome…

Continue reading „Zaburzenia odżywiania- problem bardziej powszechny, niż się wydaje”

W końcu cieszę się na święta!

Przez wiele lat Boże Narodzenie nie było dla mnie niczym, na co szczególnie bym czekała i się cieszyła. Uważałam panującą przy stole atmosferę za okropnie sztuczną (ale ten etap przechodzi chyba każdy nastolatek?), a przygotowania do uroczystości kojarzyły mi się ze stresem i mamą tracąco kontrolę nad sobą. Do tego jeszcze dochodziły moje jedzeniowe, a potem też narkotykowe problemy. Święta oznaczały dla mnie okres, w którym nie dało w żaden sposób uciec się przed jedzeniem. I choć co roku chudłam właśnie ze strachu przed przytyciem, to powstrzymywanie się przed objadaniem się ponad poziom nie było łatwo. Do tego jeszcze komentarze wszystkich przy stole na temat ilości, które zjadam- a to, że za mało, a to że za dużo…  Później z kolei te kilka świątecznych dni oznaczało dla mnie kilka dni, w których nie mogę ćpać- a w każdym razie na tyle mało, żeby nikt się nie zorientował…

Continue reading „W końcu cieszę się na święta!”

Skutki stosowania głodówek

Zostajemy na razie w temacie jedzenia i zaburzeń odżywiania. Dzisiaj przedstawię Wam dwa najczęstsze scenariusze będące konsekwencjami stosowania długotrwałych głodówek. Sprawdzają się w 99% przypadków.

Continue reading „Skutki stosowania głodówek”

Pewna prawda o zaburzeniach odżywiania

Nie pisałam znów długo i rozważałam nawet porzucenie tego całkowicie. Brak weny, słaby odzew, itp… I znów jak z nieba spadła mi wiadomość, którą dostałam od jednej z Was- dała mi ona kopa, poczucie sensu w tym, co robię i ogólnie wszystko, co potrzebne, by zmotywować mnie do napisania kolejnego posta. A jego tematem będzie odpowiedź na pytanie, które pewnie zadawali sobie wielokrotnie bliscy osób chorych na zaburzenia odżywiania- mianowicie: dlaczego on/ona nie przestała w to brnąć, gdy jeszcze dało się zawrócić na dobrą drogę?

Continue reading „Pewna prawda o zaburzeniach odżywiania”

Objawy zaburzeń odżywiania

Mimo, że o zaburzeniach odżywiania piszę od samego początku historii tego  i poprzedniego bloga, nigdy nie napisałam posta, który tak naprawdę powinien być jednym z pierwszych w tej kwestii- objawy zaburzeń odżywiania. Chyba pomijałam go, bo uważałam, że w internecie można znaleźć wystarczająco informacji na ten temat, ale doszłam jednak do wniosku, że wszystkie one są takie bardzo… naukowe i suche, przez co osoby, które jeszcze nie mają wyraźnych symptomów choroby, ale powoli zmierzają w tym kierunku, mogą w ogóle nie zauważyć, że coś się z nimi dzieje. Nadrabiam więc dziś to, czego nie zrobiłam tych kilka miesięcy temu i już mówię, co powinno nas zaniepokoić…

Continue reading „Objawy zaburzeń odżywiania”

Wizyty w Polsce mnie stresują…

Dzisiaj będzie bardzo osobiście i raczej negatywnie, więc jak ktoś nie ma ochoty czytać  relacjach wypocin o moich dziwnych z ojczyzną i problemach z tym związanych- ostrzegam już na wstępie, że z tego postu nic więcej się nie wyniesie 😉 Ja natomiast czuję potrzebę zrzucenia z siebie części ciężaru i wygadania się, więc jednak to opiszę…

Continue reading „Wizyty w Polsce mnie stresują…”

Powrót do aktywności fizycznej

Jak już pisałam kiedyś w poście Bulimia sportowa, ze względu na swój brak umiejętności zachowania umiaru w tym względzie, odstawiłam sport na ładnych kilka miesięcy. Ponieważ jednak nie chciałam pozostać leniwą kluchą na wieki, a rozleniwiać zaczęłam się naprawdę coraz bardziej (nawet jakoś spacery zaczęły być dla mnie zbyt dużym wysiłkiem), postanowiłam jednak znów wprowadzić do swojego życia trochę aktywności- ale tym razem z głową. Jak to zrobiłam? O tym właśnie dziś opowiem…

Continue reading „Powrót do aktywności fizycznej”

Kolejny nowy początek

Po zaledwie dwóch miesiącach pisania na moim poprzednim blogu zdecydowałam się na założenie nowego. Powodem jest fakt, że szczęśliwie tematy narkotyków i zaburzeń odżywiania przestały być jedynymi sprawami zajmującymi moją głowę. Coraz częściej przychodziły mi do głowy pomysły na całkiem inne posty kompletnie niepasujące do koncepcji Diety Na Dopingu. Dlatego właśnie postanowiłam zacząć z czymś zupełnie nowym, gdzie będę mogła dzielić się z Wami wszystkim, co akurat zajmuje moją głowę 😉

Continue reading „Kolejny nowy początek”

Kult ciała, czyli o tym, jak świat zwariował

Jeden z najważniejszych dla mnie jak dotąd postów:

Ten i następny post, który opublikuję mam już w głowie od bardzo dawna i w końcu nadszedł czas, by ubrać moje myśli w słowa. Może to, co czym powiem, nie jest jakimś wielkim odkryciem, ale myślę, ż…

Źródło: Kult ciała, czyli o tym, jak świat zwariował…