Wspomnienia z dzieciństwa

Bardzo pozytywny odbiór mojego Egocentrycznego tekstu o Autorce, jak i dzisiejszy Dzień Dziecka skłoniły mnie do napisania kolejnego wpisu poświęconego nieco mojej własnej osobie. Mam nadzieję, że nie przerodzi się to w jakiś narcyzm. Opowiem Wam dziś trochę o swoim dzieciństwie: moich wpomnieniach, marzeniach, lękach i różnych dziwactwach…

 

1. Kubuś Puchatek

Był zdecydowanie moją ulubioną postacią bajkową. Książkę znałam praktycznie na pamięć, a maskotek i ubranek z jego podobizną miałam co najmniej kilkanaście. Sama nazywałam się również… Panią Prosiakową- od Prosiaczka, przyjaciela Kubusia.

2. Wymarzony zawód

Pamiętam, że jako dziecko miałam nieco inne marzenia, niż moi rówieśnicy… Nie chciałam zostać strażakiem, ani piosenkarką, nawet księżniczką nie… Marzyłam o pracowaniu, jako „pani ze sklepu zoologicznego”, gdyż od zawsze kochałam zwierzęta i lubiłam odwiedzać nasz osiedlowy sklepik zoologiczny po szkole tylko po to, żeby móc sobie pooglądać rybki, czy inne chomiki. W sumie to piękne, jak proste potrafią być dziecięce marzenia…

3. Strach przed żołędziami

Nie mam pojęcia, dlaczego, ale bałam się żołędzi „bez kapturka”. Te z nakryciem głowy były w porządku. Kolejna fobie, obok majonezu.

oak-fruit-886925_1920

4. Rysowanie

Było moim ulubionym zajęciem w dzieciństwie. Brałam udział w dziesiątkach konkursów plastycznych, a w pewnym okresie tworzyłam nawet własne komiksy dla mojej młodszej siostry. Sama nie wiem, dlaczego tak po prostu przestałam to robić…

5. Niezdara

Jako dziecko byłam małym pulpetem i straszną niezdarą. Późno zaczęłam chodzić, rowerze nauczyłam się jeździc dopiero w wieku 7 lat, a mama zawsze bała się, że będę powtarzać klasę z powodu WFu…

6. Inteligentne dziecko

Szczęśliwie nie wszystko poszło ze mną nie tak. Liczyć, czytać i korzystać z zegarka umiałam już w wieku 3 lat, pisać i mnożyć nauczyłam się jakiś rok później. Do końca podstawówki w szkole się nudziłam… Niestety konsekwencją tego jest fakt, że za bardzo przyzwyczaiłam się do tego, że nie muszę się wysilać. No i dzisiaj, gdy już nie jestem taka „do przodu” nie potrafię się tak naprawdę uczyć i mam spore problemy z koncentracją.

7. Drzewo na szkolnym boisku

Kiedyś razem z moją przyjaciółką z podstawówki znalazłyśmy na szkolnym boisku młody klon, którym postanowiłyśmy się zaopiekować. Nazwałyśmy go Alicja (od mojego drugiego imienia) i codziennie na dużej przerwie go podlewałyśmy. Przywiązałyśmy mu też małą czerwoną wstążeczkę na gałązce, żeby każdy wiedział, że to NASZE DRZEWO. W wieku 10 lat przeprowadziłam się w inną część miasta, ale raz na jakiś czas odwiedzam Alicję, żeby zobaczyć, jak urosła. Ostatni raz widziałam ją chyba w 2013 roku i była już wyższa ode mnie.

8. Pierwszy blog i fascynacja internetem

O tym już kiedyś wspominałam- swojego pierwszego bloga założyłam w wieku 11 lat i opisywałam na nim swoje lekcje jazdy konnej. Czytelników praktycznie nie miał, ale to wtedy rozpoczęła się moja fascynacja internetem. Byłam bardzo dociekliwym dzieckiem i sama nauczyłam się podstaw HTML’a. Pewnie gdybym to wtedy pociągnęła, dziś byłabym naprawdę niezła… Niestety było to niemożliwe, gdyż wszystko musiałam robić w tajemnicy przed rodzicami, którzy byli przeciwni moim aktywnościom internetowym w tak młodym wieku.

I na koniec moje stare zdjęcie, które dostałam dziś o mojej Mamy wraz z życzeniami:

media-share-0-02-05-8d4a19b2ee1415e303a86fdae77b3e76d08c608964e4f0260553c3baa7ac4b2c-Picture

A Wy? Co ze swojego dzieciństwa wciąż doskonale pamiętacie? Podzielcie się tym ze mną w komentarzu!

Reklamy

28 thoughts on “Wspomnienia z dzieciństwa

  1. Ja bardzo dobrze pamiętam pierwszą moja traumę z zerówki. Zawsze byłam grzeczną i przykładną dziewczynka, ale któregoś dnia Pani wyszła na chwilę z sali i zostawiła nas samych. Jakiś kolega podpuścił mnie, żeby pobiec pod drzwi drugiej grupy, zapukać i uciec, co też zrobilam. Jak pani wróciła to przed całą grupą kazała mi się przyznać i pójść do tej drugiej sali przeprosić. Do dziś to pamiętam, tak mocno to we mnie siedzi 🙂 Teraz pewnie dzieci nie mają takich skrupułów

    Polubienie

  2. Ja ostatnio wspominałam moje ulubione książki z dzieciństwa.. ale zainspirowałaś mnie, żeby się zastanowić i przypomnieć sobie jeszcze kilka szczegółów. Chyba zaczęłam się zderzać z przewrotnością życia, tak bardzo chcemy dorosnąć, a kiedy tylko dorośniemy tak bardzo tęsknimy za dzieciństwem.

    Polubienie

  3. HAHAHA… Coś mi przypomina punkt piąty… też byłam dzieckiem do przodu, nic nie robiła, ponieważ nie musiałam, ale to rozleniwia. W liceum nagle stałam się średniakiem, bo też mi się nie chciało nic robić 🙂 Bałam się żab i chciałam być policjantką… człowiek jest taki śmieszny jako dziecko 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  4. „A Wy? Co ze swojego dzieciństwa wciąż doskonale pamiętacie? Podzielcie się tym ze mną w komentarzu!”

    Ostatnio wrzuciłem notkę na grupę Beaty Redzimskiej o tym, żeby zachęcać innych do komentowania właśnie za pomocą pytań dotyczących dzieciństwa :)) Ale to pewnie przypadkowa zbieżność :))

    PS. Serio boisz się majonezu? Czy tylko go unikasz? 🙂

    Polubienie

    1. Boję się, jak szalona- w tym podlinkowanym poście właśnie o tym pisałam 😉

      Widziałam ten Twój post na grupie właśnie już po napisaniu mojego wpisu i się lekko uśmiechnęłam 🙂 Choć aż tak nie zadziałało- konmentarzy póki co mniej, niż zazwyczaj…

      Polubienie

  5. hej:) ja ponoć mega panikowałam jako 2-3 letnie dziecko jak wisiało pranie na sznurku mega się bałam hahaha:P no i byłam niezłym łobuzem…mieszkałam na wsi…w domu razem z dziadkami więc całe kuzynostwo same chłopaki sztuk7 przyjeżdżali do nas…musiałam sobie radzić w tym męskim świecie 😛

    Polubienie

  6. Fajne wspomnienia. Lubiłam Kubusia Puchatka, ale moją miłość zagarnęła Czarodziejka z Księżyca. Ja z kolei bałam się opadającego „kwicia” orzecha, bo myślałam, że to gąsienice.

    Polubione przez 1 osoba

  7. Ja pamiętam swój 1 dzień w przedszkolu, nie bardzo chciałam tam iść. Parę godzin później okazało się że wcale tak źle nie było 😉 również mile wspominam jakieś zabawy, berka itd 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  8. Jeśli chodzi o wymarzony zawód, od małego chciałam być nauczycielką (moja babcia była woźną w szkole i zostawałam z nią aż skońćzy pracę, wtedy rysowałam po tablicy bezkarnie i udawałam, że w ławkach siedzą dzieci a ja je uczę), udało się:D

    Polubienie

  9. Moja ulubiona ksiazka byla „Akademia Pana Kleksa” – od niej zaczela sie milosc do ksiazek… Marzylam o podrozach po swiecie, chcialam byc jak Elzbieta Dzikowska z programu „Pieprz i wanilia”… W dziecinstwie wiecej bylo ze mnie z chlopca anizeli z dziewczynki, wolalam biegac z kolegami po drzewach i piwnicach niz bawic sie z dziewczynami lalkami 😀

    Polubienie

  10. Nie wiem, czy to pytanie na końcu jest do nas, ale na nie odpowiem🙂Pierwsze wspomnienia mam z okresu, kiedy miałam 4 latka. Pamietam, że będąc w Rabce, rodzice spotkali znajomych z małą córeczką ma saneczkach, którzy konicznie chcieli wspólne zdjęcie. I je zrobili. Mam je do dnia dzisiejszego 🙂

    Polubienie

  11. Ja, w wieku 5 lat chcialam zostac panią ze sklepu z ubraniami, później moja fascynacja tym zawodem wzrosły, gdy pomagałam cioci w jej sklepie. Ale w wieku 11 lat, zmieniłam ścieżkę i wymyśliłma, że zostanę lekarzem. 🙂 Bardzo przyjemnie sie czytalo 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s